>>
Jamniki mają swoją paradę - Tylko nie mówcie, że już kręcimy - zastrzega ze śmiechem Zbigniew Żmudzki, szef łódzkiego studia Se-ma-for, słynnej wytwórni filmów animowanych, w której powstawał "Miś Uszatek". - Jest plan, żeby stworzyć pełnometrażowy film z Uszatkiem, scenariusz już się pisze, ale do realizacji droga daleka. Piotr Jasek to bardzo zdolny scenarzysta, obdarzony poczuciem humoru, ale Miś to postać wyjątkowa - mówi.
Ciekawskiego misia z klapniętym uszkiem ponad 50 lat temu w pisemku "Miś" powołał do życia Czesław Janczarski. Serial animowany łódzkie Studio Małych Form Filmowych Se-ma-for zaczęło produkować w 1975 roku i przez 12 lat stworzyło 104 odcinki.
- Spadkobiercom Czesława Janczarskiego bardzo zależy na tym, żeby nie zmienić charakteru misia - opowiada Żmudzki. - Lalki powstaną według starych projektów Zbigniewa Rychlickiego. Muszą mówić, więc będą zapewne bardziej skomplikowane, ale z zewnątrz nie będą się różnić od pierwowzorów. Nie wyślemy Misia Uszatka w kosmos, nie zrobimy z niego chuligana, ale mam nadzieję, że powstanie zabawny, ciekawy film. Pierwsze prace rozpoczną się zapewne pod koniec przyszłego roku - kończy Żmudzki.
Zanim Miś Uszatek doczeka pełnometrażowego kinowego debiutu, będzie można go spotkać na głównej ulicy Łodzi. 24 października na Piotrkowskiej 87 zostanie odsłonięty pomnik Misia Uszatka, być może pierwszy z serii pomników postaci z Se-ma-for-a (Miś Colargol, Filemon i Bonifacy, Pingwin Pik-Pok, Wróbel Ćwirek oraz Piotruś i wilk), które mają stworzyć w Łodzi bajkowy szlak - atrakcję turystyczną podobną do wrocławskich krasnali. Dodatkowo tego samego dnia do obiegu wejdą specjalne monety - lokalne dukaty nazwane łódkami, na rewersie których znajdzie się Miś Uszatek. Mennica Polska przygotowała dla Łodzi monety o nominałach 3 i 7 łódek oraz monetę kolekcjonerską 104 łódki.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl