>>
Do czego jest zdolny zazdrosny pies? Zazwyczaj jest tak: on ją spostrzega, z miejsca się zakochuje, ona też nie jest mu obojętna, następuje miłosny wybuch, a potem seria mniejszych i większych komplikacji, po których zakochani żyją razem długo i szczęśliwie. W komedii romantycznej "Nowszy model" jest trochę inaczej.
Ona, piękna czterdziestoletnia Sandy, idealna żona i matka z idealnego przedmieścia, nie ma ochoty na romanse. Właśnie odkryła, że mąż ją zdradza i przeprowadziła się z dziećmi do Nowego Jorku. On, 25-letni Aram, nie wie, czego chce od życia, ale też ma złamane serce i też będzie się rozwodził. Ona potrzebuje opiekunki do dzieci, on ma wolne wieczory i zgadza się dla niej pracować. Iskrzenie nieuniknione. Potem nastąpią niezbędne komplikacje i finał, zaskakująco odsunięty w czasie.
Ogląda się to nieźle, kilka scen (zwłaszcza zajęcia z samoobrony w klubie kobiet i rozmowa kwalifikacyjna Sandy) jest naprawdę zabawnych, temat jest nośny, ona - Catherine Zeta-Jones - piękna i utalentowana, on - Jason Bartha - uroczy, aż chce się go przytulić. Fantastyczne są dzieciaki Sandy i rodzice Arama - nieco zblazowana żydowska para z dolnego Manhattanu, traktująca swojego dorosłego syna jak małe dziecko. Nic dziwnego, że mieszka on z nimi i nie jest w stanie ani podjąć ważnej życiowej decyzji, ani znaleźć poważnej pracy. A może i jest wciąż dzieckiem? W końcu w łóżku z ukochaną kobietą czyta Harry'ego Pottera. Tylko trochę trudno zrozumieć, dlaczego bohaterka grana przez Catherine Zeta-Jones robi z różnicy wieku taki problem? Sama aktorka jest równo 25 lat młodsza od swojego męża Michaela Douglasa. Sandy jest od Arama starsza zaledwie o lat 15. To tyle, co Demi Moore od Ashtona Kutchera.
No, i szkoda, że "Nowszy model" ma takie banalne i pocztówkowe zakończenie. Ale może to po prostu taki wymóg gatunkowy, żeby komedia romantyczna, nawet jeśli jest trochę inna i nietypowa, miała jakiś smętny finał.
"Nowszy model" ("The rebound") USA 2009 scen. i reż. Bart Freundlich, wyst. Catherine Zeta-
Jones, Jason Bartha
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl