>>
Witaminy dla psa i kota Terror. Bieda, beznadzieja. Zakazy, nakazy i strach. Takie są pierwsze skojarzenia z hasłem "czasy stalinowskie". Zapomina się, że ten okres był też czasami czyjejś młodości, miłości. Czasami zwyczajnego życia zwyczajnych ludzi. Zdarzało się, że wkraczała w nie historia. I o nich właśnie opowiada "Rewers".
Jest rok 1952. Trzydziestoletnia Sabina (stworzona do tej roli Agata Buzek) jest redaktorką w dziale poezji dużego wydawnictwa. Jej mama (Krystyna Janda), przedwojenna aptekarka pozbawiona rodzinnego interesu, stara się jakoś dopasować, przetrwać. Babcia (Anna Polony), doskonała znawczyni ludzkich charakterów, jest już na tyle wiekowa, że się nie boi narzekać. Gdzieś na peryferiach pojawia się jeszcze brat Sabiny, artysta malarz, który oddał się na usługi reżimowi, ale nie z pobudek osobistych, tylko by zapewnić sobie i rodzinie bezpieczeństwo. Mama i babcia Sabiny owładnięte są misją znalezienia dziewczynie męża. Ona sama też czuje, że potrzebny jest jej mężczyzna, kiedy szeroko otwartymi oczami wpatruje się w sylwetki młodzieńców na paradzie w kronice filmowej. I ten mężczyzna się pojawia.
Jest zabójczo przystojny (w końcu gra go Marcin Dorociński), małomówny, odważny. Sabina jest zauroczona Bronisławem, nawet nieokrzesanie wybranka nie zniechęca jej, miłośniczki poezji. Kiedy jednak wychodzi na jaw prawdziwe oblicze przystojniaka, Sabina podejmuje najodważniejszą i najtrudniejszą decyzję w życiu. Jaką? To już trzeba zobaczyć w kinie. Trzeba, bo "Rewers" to jeden z najlepszych i najciekawszych polskich filmów ostatnich lat. Genialnie balansujący między komedią a tragedią, farsą i dramatem.
Są tu elementy rozbrajająco zabawne (jak moment, w którym redaktorki działu poezji muszą przebrać się na pochód pierwszomajowy za łyżwiarki figurowe) czy sceny z charakterną babcią, która mimo wieku, wciąż rządzi w domu. Są momenty straszne, kiedy Sabina i jej matka obserwują na klatce schodowej panów w kapeluszach, przychodzących w środku nocy po sąsiada. Są też sceny, które łączą jedno i drugie. Tak jak finałowa rozgrywka między Sabiną i Bronisławem.
"Rewers" jest opowieścią o strachu i odwadze. O kompromisach, na które można pójść, i tych, na które nie można się zgodzić. Bez heroizmu, tak zwyczajnie. Pod atrakcyjną fasadą czarnej komedii kryje się wyjątkowo wiele treści. Chciałoby się więcej takich debiutów.
"Rewers" Polska 2009 reż. Borys Lankosz, wyst. Agata Buzek, Krystyna Janda, Anna Polony, Marcin Dorociński