Kiedy sześć lat temu członkowie Stowarzyszenia Miłośników Kryminału i Powieści Sensacyjnej "Trup w szafie" (wśród nich Witold Bereś, Piotr Bratkowski, Artur Górski, Irek Grin i Marcin Świetlicki) ustanowili Nagrodę Wielkiego Kalibru dla najlepszej polskiej powieści kryminalnej lub sensacyjnej, takich książek w ciągu roku ukazywało się zaledwie kilka. Teraz na półkach księgarń pojawia się ich rocznie kilkadziesiąt, a festiwal przeniósł się z Krakowa do Wrocławia i usamodzielnił. A że czytamy nie tylko polskie kryminały - ostatnio triumfy święcą autorzy skandynawscy ze Stiegiem Larssonem na czele, który zdetronizował Henninga Mankella - to właśnie Skandynawów zaproszono jako gości specjalnych imprezy.
Choć oficjalnie impreza rozpoczyna się w sobotę, pierwsze spotkania i projekcje, wszystkie otwarte i darmowe, zaczynają się już dziś, po południu. Sercem festiwalu jest kawiarnia "Literatka" na rynku, w której przez tydzień odbywać się będą wykłady, spotkania autorskie i dyskusje panelowe - wszystkie poświęcone kryminałom i sensacjom. Gośćmi będą Finka Leena Lehtolainen (m.in. "Spirala śmierci"), Szwed Jens Lapidus ("Zimna stal", kontynuacja "Szybkiego cashu") i Polacy, a wśród nich Andrzej Ziemiański ("Ucieczka z Festung Breslau"), Irek Grin, Gaja Grzegorzewska i Marcin Świetlicki ("Orchidea"), Olga Tokarczuk ("Prowadź swój pług przez kości umarłych") i Marek Krajewski ("Głowa Minotaura"). Wśród planowanych dyskusji najciekawiej zapowiadają się te o kobietach - i bohaterkach, i autorkach oraz o fenomenie Stiega Larssona.
Festiwalowi towarzyszyć będą pokazy polskich filmów kryminalnych z akcją osadzoną we Wrocławiu i pierwszy raz zorganizowana zabawa kryminalna dla dzieci i młodzieży.
Szczegółowy program na www.festiwal.portalkryminalny.pl.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl