
W przyszłym roku Chopin będzie "czyhał" na nas wszędzie. Organizatorzy roku naszego najwybitniejszego kompozytora zaplanowali ponad 2 tysiące związanych z nim imprez. Będzie więcej, bo niektóre konkursy wciąż nie są rozstrzygnięte. Na razie Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski zapowiada otwarcie z wielką pompą Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie. Od 1 marca będzie można tu oglądać największą na świecie kolekcję pamiątek związanych z kompozytorem. Za 147 mln zł, przeznaczonych na tę inwestycję, zostanie też odnowiona Żelazowa Wola i oddalony od niej o 10 km kościół w Brochowie, gdzie Chopin był ochrzczony. Punktem kulminacyjnym obchodów będzie październikowy XVI Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina, na którym zagra m.in. wybitna japońska pianistka Mitsuko Uchida. Zresztą wielkie nazwiska mistrzów fortepianu przez cały rok będą widoczne na afiszach polskich instytucji - zagrają Marta Argerich, Daniel Barenboim, Lang Lang czy Rafał Blechacz. Naszego kompozytora będzie też słychać za granicą - w Sankt Petersburgu, Szanghaju czy Paryżu. Na całym świecie powstały bowiem komitety honorowe, pod patronatem których odbędą się prestiżowe koncerty. Zasiadają w nich takie osobistości jak premier Portugalii José Manuel Barroso, francuski minister Frédéric Mitterand czy irlandzki noblista Seamus Heaney.
Dla młodszych koneserów muzyki mistrza powstaną trzy filmy - "Fryderyk 2010" Jerzego Szkamruka i Piotra Sławińskiego, "Projekt Chopin" - realizowany przez oskarowe studio Breakthru Films i "Filmowy Chopin" - inicjatywa Filmoteki Narodowej. Będzie też komiks przygotowywany przez Wilhelma Sasnala i Agatę "Endo" Nowicką. Młodzież z kolei wykaże się w konkurach wiedzy o Chopinie. Dla nich również warszawska Fabryka Trzciny przygotowuje projekt "Mazurek-Reaktywacja" - warsztaty w szkołach i na uczelniach.
- Wciąż wielu Polaków nie wie, gdzie urodził się Chopin, myli Stalową Wolę z Żelazową - mówił Waldemar Dąbrowski, Przewodniczący Komitetu Obchodów Chopin 2010. Ma nadzieję, że zmieni to zmasowana promocja, bo nasz kompozytor to najwyższa wartość, jaką mamy. Zna go i podziwia cały świat, nawet Rod Stewart, którego Dąbrowski zaczepiał w nowojorskiej knajpie, prosząc o udział w obchodach. Finalnie amerykańska gwiazda u nas nie wystąpi.
- Promocja Polski przez Chopina to najlepsza i najtańsza możliwość. Ale nie chciałbym, żebyśmy się nim zamęczyli, więc przedsięwzięcia są różnorodne - przekonywał Bogdan Zdrojewski, ogłaszając wczoraj program obchodów. Na witrynie obchodów www.chopin2010.pl wciąż widnieje ich niewielka część. Może i lepiej - podobno nie wszystkie są warte uwagi, a już samo ich przeglądanie jest nużące.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl