http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tylko terkotania projektora żal

Maja Staniszewska
2010-01-06, ostatnia aktualizacja 2010-01-06 13:33

"Avatar" Jamesa Camerona ma już na koncie miliard dolarów zarobionych na całym świecie i ponad milion widzów w Polsce. Trójwymiarowa cyfrowa technologia zatriumfowała. Kina powitały ją z otwartymi ramionami. Multikino zamierza nawet skończyć z terkoczącymi projektorami i taśmą 35 mm

Kadr z filmu
Materiały prasowe
Kadr z filmu "Avatar"
ZOBACZ TAKŻE
Kosztujący pół miliarda dolarów "Avatar" już dwukrotnie się zwrócił, a ludzie wciąż chcą go obejrzeć w cyfrowej technologii 3D, dającej - dzięki specjalnym okularom - złudzenie trójwymiarowego obrazu. Kina przygotowały się do rewolucji i dziś zbierają żniwo.

Multikino, dysponujące 22 kinami w całej Polsce, podwoiło ilość sal, w których można oglądać filmy w cyfrowej technologii. - Teraz 60 proc. naszych widzów może oglądać filmy w 3D w 82 przystosowanych do tego salach - mówi Mariusz Spisz, dyrektor sprzedaży i marketingu Multikina. Tylko w warszawskich Złotych Tarasach jest pięć sal przystosowanych do cyfrowego 3D, w tym największa w Europie (trzecia na świecie), w której ogromny ekran muszą obsługiwać jednocześnie dwa projektory. - Przed premierą kolejnej części "Shreka", czyli przed 9 lipca, zamierzamy ilość takich sal jeszcze zwiększyć - kończy Spisz. Za dwa lata nasze kina będą całkowicie cyfrowe. Koniec projektorów analogowych to jednak nie koniec kina ambitnego i artystycznego. Każdy film da się "zcyfryzować", tylko charakterystycznego dla niektórych terkotania projektora już nie będzie.

Inwestycja w cyfrowe projektory opłaca się kinom. Multikino w przypadku "Avatara" wyprzedziło pod względem frekwencji swojego największego konkurenta, czyli Cinema City. - W zeszłym roku ok. 60 proc. widzów, mając wybór między wersją 2D i 3D, wybierało wersję trójwymiarową filmu - przyznaje Iwona Kuźnik, dyrektor marketingu Cinema City. Dlatego w technologię inwestują - powstaje właśnie IMAX w Gdańsku. Tam, gdzie technologii 3D nie ma, czyli m.in. w stołecznej Feminie, zmiany w branży obserwowane są z zaciekawieniem. - Oszałamiająca oglądalność "Avatara" pokazuje, że ta nowa technologia zmiotła 2D. - To daje do myślenia, więc pewnie będę musiał za jakiś czas w 3D zainwestować. Może będzie już wtedy trochę tańszy - mówi kierownik kina Edward Durys.

Postępu technologicznego nie da się zatrzymać, kino rozrywkowe, zwłaszcza dla dzieci, przenosi się do trójwymiaru. Technologia w miarę upowszechniania będzie zapewne tanieć, a kiedy na rynek wejdą telewizory 3D (zarówno Panasonic, Sony jak i LG planują ich premiery w tym roku) filmów trójwymiarowych potrzeba będzie więcej i więcej.

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów