http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dyplomatyczna wojna na słowa

kig
2008-08-11, ostatnia aktualizacja 2008-08-11 12:20

Dyplomaci z całego świata wzywają do zakończenia walk. Najmocniejsze oświadczenie wygłosił polski prezydent

Micheil Saakaszwili i Lech Kaczyński
Fot. Irakli Gedenidze ASSOCIATED PRESS
Micheil Saakaszwili i Lech Kaczyński
Jako jedni z pierwszych deklaracje o nienaruszalności terytorialnej Gruzji złożyli dyplomaci USA. Wycofania rosyjskich wojsk zażądała w Waszyngtonie amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice. W podobnym tonie wypowiadali się dyplomaci z Ukrainy.

Rada Bezpieczeństwa ONZ wyraziła z początku zaniepokojenie sytuacją w Osetii (uchwałę zablokowało weto Rosji). Podobnie UE i OBWE. Sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer wezwał do natychmiastowego zakończenia walk w Południowej Osetii.

Z pierwszym kategorycznym oświadczeniem wystąpił w piątek litewski MSZ. W ślad za ukraińskim dyplomatą do Gruzji poleciał szef litewskiej dyplomacji Petras Vaitiekunas. W sobotę prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii potępili we wspólnej deklaracji "działania rosyjskich sił zbrojnych wymierzone przeciwko suwerennemu i niepodległemu państwu gruzińskiemu". Prezydent Lech Kaczyński oświadczył: - Obecnie twarz imperium rosyjskiego jest dla naszego kraju niezwykle złowroga. Dziś Gruzja, jutro Ukraina i wrócimy do sytuacji, którą mieliśmy przez dziesiątki lat - ostrzegał.

Kategorycznością wypowiedzi przebił go tylko szef szwedzkiej dyplomacji Carl Bildt. - Mamy powody, by przypomnieć, że pół wieku temu Hitler używał tej samej doktryny, by podkopać i zaatakować znaczące obszary Europy Środkowej - stwierdził. Z inicjatywy szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego w tym tygodniu wojną w Gruzji ma zająć się Unia Europejska.

---
Czekamy na Wasze opinie: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów