Lost tarczy w Polsce niepewny Nowa administracja Baracka Obamy po przejęciu władzy 20 stycznia ma sprawdzić akta 250 osób przetrzymywanych w więzieniu zorganizowanym na terenie amerykańskiej bazy wojskowej Guantanamo. Według "Washington Post" przejrzenie tych informacji ma być wstępem do podjęcia decyzji o zamknięciu więzienia. Według gazety zamknięcie obozu w Guantanamo miałoby być jasnym sygnałem, że Obama chce zerwać z dotychczasową polityką odchodzącego George'a Busha i wzbudzić zaufanie krajów, z którymi USA mają teraz na pieńku. Niektórzy więźniowie mieliby być zwolnieni, pozostali przeniesieni do innych krajów, a reszta do więzień na terenie Stanów Zjednoczonych.
"Washington Post" przytacza opinie ekspertów ds. bezpieczeństwa oraz prawników, z których wynika, że nowa administracja mimo szlachetnych chęci będzie miała sporo trudności prawnych, dyplomatycznych, a nawet logistycznych z zamknięciem więzienia. Najtrudniejszą kwestią ma być skazanie więźniów, co do których istnieją dowody zbrodni. Zostały one bowiem zdobyte za pomocą tortur. Według gazety doradcy nowego prezydenta mimo tych trudności i tak będą dążyli do likwidacji więzienia. Uważają, że szkody dla interesów i wizerunku USA wyrządzone przez politykę Busha są zbyt duże, by utrzymywać okryte złą sławą więzienie. - Apelujemy do nowej administracji o naprawę błędów w wojnie z terroryzmem, o zamknięcie Guantanamo, wyjaśnienie i potępienie tortur, ale także o ustalenie odpowiedzialności - zachęca Baracka Obamę sekretarz generalna Amnesty International Irene Khan.
Baza Guantanamo jest dzierżawiona przez USA od 1903 r. Umowę dzierżawy Kuba pod władzą Fidela Castro chciała już wielokrotnie wypowiedzieć, ale żadna z administracji amerykańskich się na to nie godziła. Po atakach z 11 września 2001 r. na terenie Guantanamo przetrzymywani są więźniowie przeniesieni z Afganistanu. Od pierwszych transportów w styczniu 2002 r. w bazie było przetrzymywanych co najmniej 775 osób z ponad 40 krajów, głównie arabskich. Nikomu nie postawiono jakichkolwiek zarzutów. Uwolnieni skarżyli się, że w bazie byli torturowani. Normą było bicie, długotrwałe trzymanie w izolacji, pozbawianie snu lub światła, szczucie psami, zmuszanie do długotrwałego przebywania w niewygodnych pozycjach, przeszkadzanie w modlitwie i znieważanie przedmiotów religijnych, takich jak Koran. Zamknięcia Guantanamo domagał się między innymi Parlament Europejski, Rada Europy oraz Komitet Przeciwko Torturom ONZ.
Poza zamknięciem Guantanamo prezydent Barack Obama może tuż po objęciu urzędu unieważnić również inne kontrowersyjne dekrety prezydenta Busha. Wśród nich mają być m.in.: dekret nakładający restrykcje na badania nad komórkami macierzystymi, dotyczący międzynarodowych organizacji opowiadających się za prawem do aborcji oraz nowych odwiertów ropy i gazu na terenie Stanów Zjednoczonych.
Podziel się swoją opinią: metro@agora.pl