- Pracowałem w dużej korporacji, ale kilka miesięcy temu "załapałem się" do zwolnień grupowych. Kiedy odchodziłem z firmy, mój dział kadr poinformował mnie o rekrutacji do projektu finansowanego z unijnej kasy "Nowa praca, lepsze życie". Postanowiłem kuć żelazo póki gorące. Nie chciałem zasiedzieć się na bezrobociu, bo to droga do nikąd - opowiada 47-letni Bartłomiej Matyjek. - Ukończyłem szkolenie na temat prowadzenia własnej działalności. Mój biznesplan przeszedł już przez pierwsze sito. Teraz czekam na dotację z Unii i startuję. Od dawna zbierałem się do pracy na własną rękę, to wypowiedzenie tylko przyśpieszyło działanie. Branża wydaje się przyszłościowa - będę zajmował się projektowaniem inteligentnych instalacji elektrycznych - opowiada.
Jednak nie wszyscy dotknięci zwolnieniami mają taką wiarę w siebie. - Dlatego przekonujemy osoby w średnim wieku, często z wyższym wykształceniem i bogatym doświadczeniem, że ich kariera zawodowa nie kończy się w momencie otrzymania wypowiedzenia. To tylko chwilowe rozdroże - mówi Piotr Węcławik z Faber Consulting, firmy realizującej projekt "Nowa praca...".
- Prowadzimy nieustanny nabór na dwa szkolenia: jak założyć i prowadzić własną firmę oraz fundusze europejskie bez tajemnic. Pierwsze skierowane jest do osób, które mają pomysł i odwagę na własny biznes. Na drugie często zgłaszają się pracownicy administracji, ale też osoby, które chcą się przekwalifikować - mówi. W szkoleniu mogą wziąć udział wszyscy mieszkańcy Mazowsza, którzy czują, że ich stanowisko pracy jest zagrożone, osoby zwolnione nie później niż pół roku temu lub pracownicy firm, w których trwają cięcia. - Jedna praca się kończy, druga zaczyna - przekonuje Piotr Węcławik.
Podobnie jest z kursami finansowanymi z Unii. Informacji o szkoleniach należy szukać na stronach wojewódzkich i powiatowych urzędów pracy. Dla ułatwienia w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Katowicach uruchomiono specjalną linię dla osób zwalnianych. - To nasza odpowiedź na rosnącą liczbę zwolnień w śląskich zakładach. Osoby zagrożone zwolnieniami mogą porozmawiać z prawnikami i specjalistami ds. funduszy unijnych. W pierwszej kolejności pytają o swoje prawa pracownicze, potem o możliwości przekwalifikowania - mówi Aleksandra Skalec z katowickiego WUP-u. - Mamy też pieniądze z działania 8.1.2. dla firm, które chcą zapewnić miękkie lądowanie zwalnianym pracownikom - dodaje.
Dla przykładu o pieniądze na 1,5-roczne szkolenia dla osób zagrożonych zwolnieniami postarał się Zakład Mechaniczny Bumar-Łabędy. - W projekcie już bierze udział 100 osób. Byli pracownicy przeszli przez szkolenia z doradcą zawodowym, a wkrótce rozpoczną warsztaty z branż takich jak księgowość, informatyka, obsługa maszyn czy budowlanka - mówi Ryszard Zahradnik z WYG International, firmy realizującej projekt. - Docelowo możemy przeszkolić 800 osób, dlatego firmy z województwa śląskiego, w których źle się dzieje, mogą się do nas zgłaszać - mówi.
Źródło: Dziennik Metro