Dziś mamy w Polsce 184 apteki internetowe i ponad 13 tys. aptek stacjonarnych. Ceny w tych pierwszych są średnio o 10-15 proc. niższe od tych w tradycyjnych punktach.
- Właścicielami e-aptek są zwykle duże apteki tradycyjne, które kupują leki od producentów i hurtowni na lepszych warunkach. Dzięki niskim kosztom leki w internecie mogą być tańsze - tłumaczy Rafał Kaczmarczyk z firmy Tanie Leczenie handlującej lekami w sieci.
Zalety zakupów w e-aptekach odkrył niedawno 35-latek z Warszawy, któremu w styczniu urodziła się córka. Mała musi stale przyjmować m.in. Delicol (krople przeciwko kolce dla niemowląt) i witaminę K+D. Pierwszy specyfik w warszawskich aptekach znalazł za ok. 35 zł, drugi 25-35 zł. W internecie te same krople można dostać za 22 zł, a witaminę za 18 zł. - Kupuję kilka opakowań, więc nawet z kosztami przesyłki wydaję mniej - mówi mężczyzna.
Co kupować? Najwięcej oszczędzają klienci, którzy kupują
luksusowe dermokosmetyki, środki odchudzające i lekarstwa dla
dzieci - w sieci bywają one tańsze nawet o 40 proc. (w e-aptekach najchętniej kupują kobiety - 60 proc., najczęściej 25-35-latki ze średnich i dużych miast).
Ale czas tanich leków kupowanych online w tym roku się skończy. Wszystko przez nową ustawę refundacyjną, która od stycznia narzuciła aptekom sztywne marże na leki refundowane. A to właśnie na nich apteki do tej pory zarabiały najwięcej (17 mld zł w porównaniu z ok. 8 mld zł wydanymi na leki bez recepty).
- Firmy farmaceutyczne i apteki próbują wyrównać straty, podwyższając ceny leków bez recepty. Apteki, które sprzedawały także w sieci, nie będą w stanie utrzymywać tam niskich cen - mówi Grzegorz Głowiak, ekspert e-marketingu farmaceutycznego, autor bloga eapteki.info.
- Ceny leków wzrosną i w aptekach tradycyjnych, i tych online, choć różnica między nimi pozostanie - dodaje Jacek Czarnocki, ekspert z firmy badawczej IMS Heath.
Według Grzegorza Głowiaka apteki internetowe podniosą ceny także dlatego, że ustawa ograniczyła możliwości reklamowania aptek. Internetowa promocja będzie więc bardziej wyrafinowana, a więc droższa.
- Do tej pory e-apteki prowadziły wojnę cenową o klienta. Teraz czekają je nowe koszty, więc nie mogą sobie pozwolić na taką konkurencję cenową, jeśli biznes ma się dalej opłacać - tłumaczy.
To wszystko sprawi także, że nowych aptek internetowych będzie pojawiać się mniej. Pięć lat temu, w dobrych dla aptek czasach, eksperci zakładali, że do 2011 r. e-aptek będzie pięciokrotnie więcej, niż było wtedy. Przeszacowali. Teraz, gdy rynek jest trudniejszy, w biznes online będzie inwestowało jeszcze mniej aptekarzy.
Przykładowe różnice w cenach leków z aptek online i stacjonarnych w Warszawie: (Prospan (syrop): 10-18 zł w internecie, 18,26 zł - w aptece;
(Delicol: 22-43 zł w internecie, 35,40 zł w aptece;
(Mucosolvan (syrop) 11-22,50 zł w internecie, 19 zł w aptece;
(Vita K+D: 18-39 zł w internecie, 24,90 zł w aptece;
(Belissa 40+: 14-21 zł w internecie, 21 zł w aptece.
Przeczytaj także: Nowoczesne supermarkety bez kasjerek Jak oszczędzać na emeryturę? Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl