http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Stop nieuczciwym deweloperom

Kinga Graczyk
2009-03-25, ostatnia aktualizacja 2009-03-25 00:00

Ministerstwo Infrastruktury może jednym zapisem w ustawie zabezpieczyć interesy tysięcy klientów nieuczciwych firm deweloperskich. Urzędnicy zwlekają, a ludzie mogą stracić mieszkania, za które spłacają kredyty

Warszawa. Ul. Nowoursynowska 139
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Warszawa. Ul. Nowoursynowska 139
>> Grasz na aukcjach w sieci? Uważaj na skarbówkę

"Stop nieuczciwym deweloperom" - banery z takimi napisami wywiesili na swoich balkonach mieszkańcy budynku przy ul. Nowoursynowskiej 139 w Warszawie. Kilkadziesiąt osób już dwa lata czeka na akty notarialne potwierdzające, że są właścicielami mieszkań, za które spłacają kredyty. Wśród nich są tacy, którzy nie mogą się doprosić należnych im dokumentów od siedmiu lat! Bez nich nie tylko nie mogą sprzedać swoich mieszkań. Nie mogą także skorzystać np. z ulgi umożliwiającej im odpisanie odsetek kredytowych od podatku ani wykorzystać oszczędności zgromadzonych na tzw. książeczkach mieszkaniowych. Boją się, że deweloper, który wciąż jest ich formalnym właścicielem, zaciągnie pod nie kredyt np. na kolejną inwestycję. Zaczynają ich też cisnąć banki. - Jest kryzys, banki upominają się o wpisy do ksiąg wieczystych zaświadczające o obciążeniu hipoteki naszych mieszkań. Ale takiego wpisu bez aktów notarialnych nie dostaniemy. Bank może więc odstąpić od umowy kredytowej i wtedy zamiast kredytu i mieszkania masz dług - skarży się Maciej Skowroński, "prawie właściciel" jednego z mieszkań przy ul. Nowoursynowskiej 139.

Warszawski deweloper nie komentuje tej sprawy, podobnie jak firma budująca osiedle Żubr w podkrakowskich Niepołomicach.

Z kasy krakowskiej firmy zniknęło 12 mln złotych, a na budowie straszą tylko fundamenty. I klienci z Warszawy, i ci z Krakowa niewiele mogą zrobić. Umowy przedwstępne z deweloperem zawarli w formie zwykłych umów pisemnych, a nie aktów notarialnych. A na ich podstawie nie można zmusić nieuczciwej firmy budowlanej do przeniesienia na lokatorów prawa własności.

Dla deweloperów to wygodna sytuacja. Zastój na rynku nieruchomości i kłopoty z kredytowaniem nowych inwestycji postawiły niektórych z nich przed widmem bankructwa. - A skoro nie wydali aktów notarialnych, formalnie nadal są właścicielami nieruchomości i mogą pod ich zastaw brać kolejne kredyty - potwierdza obawy mieszkańców Waldemar Mazan z Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości.

UOKiK już od dawna zgłaszał potrzebę lepszego zabezpieczenia interesów kupujących mieszkania m.in. przez wprowadzenie obowiązku zawierania umów przedwstępnych z deweloperem w formie aktu notarialnego. Taki przepis już rok temu obiecywało Ministerstwo Infrastruktury. W październiku ub. roku wiceminister Piotr Styczeń stwierdził, że "ryzyko oszukania przez deweloperów tak spadło", że z nowymi przepisami nie ma co się śpieszyć. Dziś, gdy klienci znów są zagrożeni, projekt wciąż jest w powijakach - konsultacje nad nim zaczynają resorty infrastruktury, sprawiedliwości oraz finansów, a także UOKiK. Cała procedura może zakończyć się dopiero w przyszłym roku. W tym czasie w Polsce sprzedanych zostanie prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy mieszkań.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • 52 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów