>>
Grasz na aukcjach w sieci? Uważaj na skarbówkę W miejscu dzisiejszej "patelni" - placu przed wyjściem ze stacji metra Centrum - plac ze szklaną posadzką. Przy nim stanęłaby 45-metrowa "ikona architektury", budynek, w którym być może w przyszłości mieściłby się np. ratusz Śródmieścia. Plac przed Pałacem Kultury na co dzień byłby sadzawką, ale na czas imprez spuszczano by z niej wodę. Oprócz tego cztery wieżowce, z czego najwyższy liczyłby 300 metrów wysokości.
Co ważniejsze jednak - ratusz nie upiera się już przy budowie wieżowca przy ul. Emilii Plater, pod który należałoby poświęcić część parku świętokrzyskiego. Dziś nie jest już on dla miasta "dogmatem", jak określił to wiceprezydent stolicy Jacek Wojciechowski. Jeszcze w ubiegłym roku Hanna Gronkiewicz - Waltz upierała się przy jego budowie, licząc, że inwestycja przyniesie niemałe kwoty do budżetu miasta. Z takiego obrotu sprawy cieszą się Zieloni 2004. - Całkiem ciekawe są tu także pomysły na rewitalizację parku, cieszy pomysł na jego powiększeni i zwiększenie ilości ścieżek rowerowych. W całej tej koncepcji coś jednak zgrzyta. - Przede wszystkim nie widzę tu refleksji nad tym, jakiej przestrzeni publicznej chcemy. Postawiono na wieżowce, bo tylko one kojarzą się z nowoczesnością i postępemzek. - mówi Bartłomiej Kozek. I krytykuje urzędników za "kompleks Pałacu Kultury". Z kolei chowanie PKiN chwalą ratusz przedstawiciele Forum Rozwoju Warszawy. Ich zdaniem "zrobi to dobrze tkance miasta".
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl