http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > eMetro.pl >  Nasze akcje >  Wydarzenia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Matematyka to nowy kłopot starych maturzystów

Marcelina Szumer
2010-02-08, ostatnia aktualizacja 2010-02-08 22:44

Chcesz zdawać w tym roku na studia, a na świadectwie dojrzałości nie masz oceny z matematyki? Uważaj. Niektóre uczelnie podczas rekrutacji same dodadzą ci punkty z tego przedmiotu - tak, jakbyś matematykę zdał, ale z najsłabszym wynikiem

Licealiści
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Licealiści
ZOBACZ TAKŻE
>> Gustaw, kot z nadwagą...

O absurdzie, jaki czeka w tym roku maturzystów z poprzednich roczników, poinformował nas Jacek Smoliński. W liście do redakcji opisał warunki, na których odbywa się tegoroczna rekrutacja na Uniwersytet Warszawski:

„Na niektóre kierunki humanistyczne (np. dziennikarstwo) brana pod uwagę jest podstawowa matura z matematyki. Ale co z tymi, którzy zdawali maturę w latach 2005-2009, kiedy matematyka nie była obowiązkowa? Mogą dostać 30 proc. od uczelni, pozwolę sobie powiedzieć, w gratisie. Prezent to słaby i marny, nasze punkty lecą do dołu. A to jeszcze nie koniec. Przyjmijmy, że mamy już świadectwo dojrzałości, ale chcemy dodatkowo zdać matematykę, by zwiększyć ilość punktów rekrutacyjnych. Bierzemy do ręki deklarację maturalną i czytamy: »Absolwent, który otrzymał świadectwo dojrzałości - zdał egzamin maturalny - może zadeklarować przedmioty dodatkowe - maksymalnie sześć - na poziomie podstawowym lub rozszerzonym, z wyjątkiem matematyki, którą deklaruje się wyłącznie na poziomie rozszerzonym «. Czyli, drogi kandydacie, jeśli powtarzasz maturę i potrzebujesz matematyki na kierunek humanistyczny, masz zdawać rozszerzoną!"

Nie mają? Niech zdają

Anna Korzekwa, rzeczniczka UW, twierdzi, że innego wyjścia nie było: - Ułożenie warunków rekrutacji dla kandydatów to niełatwe zadanie. Nawet to, co umownie nazywamy nową maturą, to co roku inny egzamin. Przy takich różnicach w konstrukcji egzaminów maturalnych, nie jest łatwo tak dobrać warunku rekrutacji, żeby wszyscy byli z nich zadowoleni.

Choć inne prestiżowe uniwersytety takich rewolucyjnych zmian nie wprowadziły (np. kandydaci na dziennikarstwo na Uniwersytecie Gdańskim nie musza się wykazywać oceną z matematyki), zdaniem Korzekwy tegoroczne zasady rekrutacji to oczywista konsekwencja obowiązkowej matury z matematyki, a system, w którym "starym" maturzystom dodaje się minimum punktów z egzaminu, którego nigdy nie zdawali, to nie problem. - Po pierwsze, punkty z matury z matematyki znacznie bardziej liczą się w przypadku rekrutacji na kierunki z zakresu nauk ścisłych niż na kierunki humanistyczne, a po drugie, nawet jeśli ktoś nie ma oceny z matury z matematyki, w każdej chwili może podejść jeszcze raz do tego egzaminu - mówi.

Komisja jedno, minister drugie

Kłopot w tym, że - dokładnie jak to opisał Jacek Smoliński - podczas gdy tegoroczni maturzyści zdają matematykę na poziomie podstawowym, ubiegłorocznym zostaje tylko poziom rozszerzony. Dlaczego? - Bo oni zdają na zasadach, które obowiązywały w ubiegłym roku - tłumaczy Anna Frenkiel, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie, i od razu zastrzega, że to nie pomysł komisji. - Tak wynika z rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ale nie wydaje mi się to bardzo krzywdzące - dodaje.

MEN wypowie się w tej sprawie dopiero dzisiaj. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Zbigniew Marciniak też uważa, że maturzystom nie dzieje się krzywda. - Z prób przeprowadzanych w ubiegłym roku przez MEN wynika, że i tak rzadko kiedy maturzysta podchodzący do egzaminu drugi raz zdaje lepiej i dostaje więcej niż min. 30 proc. punktów. Gdyby było inaczej, uczelnie z pewnością ustaliłyby wyższą średnią punktów, bo znały te badania - mówi.

Innego zdania jest Maciej Osuch, społeczny rzecznik praw ucznia: - Ustalono przepisy, które dla uczelni może i są wygodne, ale niesprawiedliwe. Bo jak uczciwie porównać ocenę maturzysty, który zdał na poziomie podstawowym, z wynikiem tego, który musiał zdawać na rozszerzonym, i z sytuacją tego, który w ogóle nie zdawał, a punkty dostał od uczelni "z automatu"? - mówi Osuch.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

Brak komentarzy

Newsletter
Newsletter

Zamów artykuły z Metra na Twój adres e-mail. Zobacz przykład