Opakowania po mleku i napojach
To problem. Nawet specjaliści od ekologii nie potrafili powiedzieć bez wątpliwości, gdzie wyrzucać kartony po mleku, napojach czy gotowych zupach. Jedni twierdzili, że do papieru, inni - że do tworzyw sztucznych. Stało się tak, ponieważ status opakowań po płynnej żywności w Polsce jeszcze do niedawna nie był znany - zdecydowana większość specjalistów uważała, że nie da się z nich nic odzyskać i ich miejsce jest na wysypisku. Tymczasem kartony to doskonałe źródło wysokiej jakości papieru! Dlatego producenci kartonów postanowili się tym zająć i stworzyli program „Rekarton", w ramach którego będą wspierać zbiórkę i recykling tych opakowań. - Kartony po mleku i sokach wyrzuca się do pojemnika na makulaturę, bo papier jest podstawowym materiałem, który odzyskujemy - mówi Władysław Janikowski, dyrektor generalny programu. - Co prawda są to opakowania składające się z kilku materiałów, ale zwykłe instalacje z łatwością oddzielą papier od aluminium. Przed wyrzuceniem kartonu do pojemnika należy go przepłukać i wysuszyć, bo pozostawione resztki szybko gniją. Poza tym z pojemnika po jakimś czasie będzie się wydobywał nieprzyjemny zapach. Opakowanie składamy, żeby zajmowało mniej miejsca w pojemniku. Dobrze jest też odkręcić plastikową nakrętkę i wyrzucić ją do kosza na tworzywa sztuczne. Pamiętajcie: wrzucamy do papieru.
Słoik po dżemie
Niby wszystko wiadomo - szkło, więc wrzucamy do szkła. Ale co zrobić z papierową naklejką, która często ściśle przyklejona jest do szkła? Na to specjaliści mają prostą radę. Jarosław Gąsior z Eko-Punktu mówi, że nie ma co się przejmować naklejką. - W hutach szkła są specjalne urządzenia do mycia stłuczki szklanej. One bez trudu poradzą sobie z takimi zanieczyszczeniami. Ze względu na zapach, jaki może wydobywać się z pojemnika na selektywną zbiórkę, warto słoik wypłukać. Dobrze jest też odkręcić pokrywkę i wrzucić ją do żółtego kontenera na metal i tworzywa.
Pamiętajcie: słoiki trafiąją do szkła.
Butelka po coli
Nad problemem butelki prawdziwy ekopozytywny zatrzyma się dłuższą chwilę - każdy ma bowiem inny system wyrzucania jej do kosza. Niektórzy zgniatają i zakręcają. Inni krzyczą, że zakręcać nie można, ale też zgniatać nie trzeba. Co więc jest prawdą? I znowu z pomocą przychodzi Jarosław Gąsior z Eko-Punktu: - Plastikowe butelki koniecznie trzeba zgniatać, bo inaczej zajmują bardzo dużo miejsca i pojemniki będą się momentalnie zapełniać - podkreśla. - Zdeptaną butelkę można też przedziurawić, wtedy łatwiej będzie ją sprasować w specjalnej maszynie, bo szybciej ucieknie z niej powietrze. Co do zakrętki, nie ma większych wątpliwości - jest wykonana z innego rodzaju plastiku niż butelka, więc w sortowni i tak trzeba będzie ją odkręcić. Dlatego lepiej butelki nie zakręcać. Warto też odkleić etykietkę, zaoszczędzi to pracy podczas powtórnej segregacji już samych plastików. Pamiętajcie: zgniatać i nie zakręcać.
Opakowanie po lekarstwach
Zjadamy mnóstwo lekarstw. Co robić z opróżnionym "listkiem"? - Jeśli w opakowaniu zostały jakiekolwiek tabletki, jest to odpad niebezpieczny, który należy wyrzucić do specjalnego pojemnika ustawionego w aptece - mówi Krystian Karpa z firmy Spalmed, która zajmuje się odbiorem i utylizacją odpadów medycznych i farmaceutycznych. Jeżeli opakowanie jest puste, to - niestety - nie ma wyjścia i trzeba wyrzucić do zwykłego śmietnika komunalnego. - Opakowania po lekach są zrobione z kilku surowców i nie podlegają recyklingowi. Materiału do odzysku jest w nich niewiele, a oddzielenie plastiku od aluminium jest trudne i kosztowne - mówi Karpa.
Pamiętajcie: lekarstwa - do odpadów niebezpiecznych, ich opakowania - do zwykłego śmietnika.
Program telewizyjny
Czy takie kolorowe, pełne zdjęć i różnych wkładek wydawnictwo jak program telewizyjny to makulatura? - Wkładki z programem telewizyjnym są produkowane z papieru najgorszej jakości - mówi Jarosław Gąsior z Eko-Punktu. - Jest w nich bardzo dużo wypełniaczy i mało celulozy, którą można powtórnie wykorzystać. Ale mimo wszystko to także jest makulatura - idealna na papier toaletowy.
Pamiętajcie: program zamieni się w papier.
Opakowanie po margarynie
Źródło: Dziennik Metro