http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Walka o prawa bez związków zawodowych

not. kig
2008-12-09, ostatnia aktualizacja 2008-12-09 21:47

Nazywam ich pokoleniem pierwszej pracy. Duża część tych ludzi miała olbrzymie problemy z wejściem na rynek pracy, bo są rocznikami wyżowymi. Organizowano więc dla nich, właśnie pod hasłem "pierwsza praca" rozmaite staże i szkolenia - mówi Jacek Męcina, ekspert od rynku pracy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Jacek Męcina
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Jacek Męcina
Początkowe trudności sprawiły, że te osoby zaprawiły się w bojach i uodporniły na kryzys. Stąd też twierdzę stanowczo, że sobie poradzą, bo poradzili sobie na rynku pracy w sytuacji dużo trudniejszej niż ta, która być może nas czeka.

I to głównie te trzydziestolatki będą walczyły o swoje prawa, które już zdobyły. Tyle że raczej w pojedynkę, bo związki zawodowe nie są wśród młodych popularną formą walki o prawa pracownicze. Młodzi wolą stawiać na swoje indywidualne atuty i osobiście prezentować je pracodawcy. Mają zaufanie do swojej wiedzy oraz kompetencji, które zdobyli.

Inną sprawą jest, że ta starsza grupa młodych ma już spore doświadczenia i jest w związku z tym dla pracodawcy bardzo cenna. Jak wykazują statystyki, aż 80 proc. polskich firm nie może znaleźć pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami. Dlatego ci, którzy je zdobyli, raczej mogą być pewni swego. Pracodawcy liczą też na chłonny na wiedzę nowy narybek.

No i wreszcie warto podkreślić, że rynek pracy różni się od tego sprzed kilku lat. Przede wszystkim istnieje możliwość pracy za granicą. To taka furtka i wentyl bezpieczeństwa, który zadziała wtedy, gdy pracownik byłby w Polsce zmuszany do bardzo dużych ustępstw na rzecz pracodawcy.

Źródło: Dziennik Metro
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów