http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pokolenie ludzi aspołecznych

Kinga Graczyk
2008-12-12, ostatnia aktualizacja 2008-12-12 00:40

Tak jak byliśmy nieobywatelscy, tak takimi pozostajemy. To pokolenie wyżu demograficznego dokładnie odtwarza wzorzec zachowań społecznych swoich rodziców - mówi prof. Janusz Czapiński

Janusz Czapiński w Radiu TOK FM
Fot. Kamil Wróblewski / TOK FM
Janusz Czapiński w Radiu TOK FM
SERWISY
Z prof. Januszem Czapińskim, psychologiem społecznym z Katedry Psychologii Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego rozmawia Kinga Graczyk

Z czego wynika to, że młodzi Polacy skłonni są akceptować np. ściąganie filmów i muzyki z internetu, ściąganie na egzaminach, a nie akceptują kradzieży kieszonkowej czy kupowania prawa jazdy?

Gdzie dla przeciętnego Polaka przebiega granica między interesem własnym a interesem wspólnym? Ta granica jest, niestety, blisko koszuli, że tak się wyrażę. W związku z tym kradzież kieszonkowa nam bezpośrednio zagraża, my możemy stracić. Nawet to kupowanie prawa jazdy jest blisko koszuli, ponieważ większość z nas posiada teraz własne samochody i nimi jeździ, a taki lewy kierowca może nas narażać na utratę zdrowia czy wręcz życia. Ale tego, że ktoś jeździ środkami komunikacji publicznej bez ważnego biletu - co też jest przez młodych akceptowane - Polak już nie postrzega jako faktu zagrażającego jego interesowi. Ten związek między interesem własnym a interesem wspólnym jest niezwykle bliski granicy takich wprost dostrzeganych szkód własnych. I dalej nie sięga.

Czy w takim razie za wysoki można uznać odsetek tych, którzy za naganne uważają uchylanie się od płacenia podatków - 62 proc.?

Co to jest 62 proc.? W krajach skandynawskich niemal 100 proc. obywateli zgrzytałoby zębami na wiadomość, że ktoś miał czelność nie zapłacić należnego podatku. To są naprawdę nieduże wielkości. Polak ma duże serce dla innych, gdy nie postrzega tego, co robią inni, jako własnej szkody.

Jak w takim razie wytłumaczyć to, że aż 40 proc. młodych za karygodne uważa żebractwo? Gdzie tu ich szkoda?

Jakże to! Przecież każdego z nas może nagabywać jakiś żebrak! Traktujemy to jako rodzaj szantażu emocjonalnego. Stoi ktoś taki na ulicy, często nawet z dzieckiem, być może nawet celowo okaleczonym, i próbuje od nas wyciągnąć jakieś pieniądze. To jest naganne!

Z tego, co pan mówi, wynika, że młodzi ludzie postrzegają rzeczywistość przez pryzmat własnych korzyści.

Taki jest mój ogólny wniosek na temat wyników tych badań. Kasa, kasa, kasa. Teraz dla młodych w życiu ważne jest, by zapewnić sobie możliwie najlepsze warunki bytowania, i to głównie zaprząta ich uwagę.

Jak się to ma do społeczeństwa obywatelskiego, które chcielibyśmy, by ci młodzi tworzyli?

No, nijak. To nie oni będą budować to społeczeństwo obywatelskie. Może ich wnuki. Tutaj nie widzę żadnego postępu. Tak jak byliśmy nieobywatelscy, tak takimi pozostajemy. To pokolenie wyżu demograficznego dokładnie odtwarza wzorzec zachowań społecznych swoich rodziców. Ale też nikt niczego w tej sprawie nie zrobił. Żaden polityk nie kiwnął palcem, żeby próbować zmienić ten stan rzeczy. Ci młodzi ludzie zostali wychowani w polskich domach, w których jest przekaz międzypokoleniowy pewnego stylu wychowania. A ono opiera się m.in. na takich kryptokomunikatach: nie ufaj sąsiadowi, nie ufaj temu czy tamtemu, nie zapisuj się do tego harcerstwa, po co ci to. Aspołeczność mamy wpajaną od dzieciństwa.

Źródło: Dziennik Metro
  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Nie wydaje mi sie... frusto 17.12.08, 14:52

    Moi rodzice znali sasiadow i przyjaznili sie z nimi dlugo po delegalizacji PRLu.Niektorych znajomych, ktorymi przyjaznia sie do dzis poznali w latach 80tych. Jatez znalem kupe ludzi z »

  • Pokolenie ludzi aspołecznych dalarna 14.01.09, 12:38

    Polska wraz z przemianami po 89r. bardzo zmieniła się.Nienawiść,nietolerancja,skrajny egoizm i silna presja do izolowania się zapukały dodrzwi.Powstały bardzo zróżnicowane ekonomicznie klasy»