http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > eMetro.pl >  Nasze akcje >  Unijny Drogowskaz

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Jak kiełkuje mój kiełkowy pomysł

Wysłuchała: Alicja Bobrowicz
2009-10-19, ostatnia aktualizacja 2009-10-19 15:25

Na początku był pomysł - badania nad kiełkami gryki. Potem problem, bo badania kosztują. W końcu rozwiązanie - unijne stypendium. O programie "Ventures", wspierającym młodych naukowców, opowiada Agnieszka Ornatowska - jego laureatka i doktorantka Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności Polskiej Akademii Nauk w Olsztynie



W jednym małym kiełku gryczanym ukrywa się mnóstwo minerałów, witamin, rutyna i przeciwutleniacze. Najprościej mówiąc, zawiera on te substancje, które znajdujemy w lekach wspierających odporność czy podawanych przy przeziębieniu. Tymczasem na rynku dostępne są głównie puszki z kiełkami soi i fasoli mung. Mój pomysł polegał na dokładnym zbadaniu tych właściwości i stworzeniu receptur, które pozwoliłyby na użycie kiełków gryczanych do produkcji m.in. suszu do bioaktywnych herbat czy ekstraktu, który będzie dodatkiem do soków wielowarzywnych.

Uświadomiłam sobie, że muszę zdobyć fundusze na przeprowadzenie badań. Naturalnym wydało mi się szukanie wśród unijnych stypendiów. Znalazłam program "Ventures", prowadzony przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej. Wielostopniowa procedura konkursowa trwała około pięciu miesięcy. Zaczęło się od napisania bardzo złożonego wniosku, w którym musiałam dokładnie opisać swój pomysł, ale także wykazać, że ma on potencjał komercyjny. Przedstawiłam, jakie akcje promocyjne mam zamiar przeprowadzić i szczegółowo opisałam planowane wydatki. Wniosek trafił do trzech recenzentów.

Ostatnim etapem była rozmowa z dziesięcioma ekspertami. Pamiętam, że przed tą częścią konkursu bardzo się stresowałam. Ale kiedy już weszłam do sali, całe zdenerwowanie minęło, a ja skupiłam się na tym, by jak najpełniej odpowiadać na zadawane mi pytania. Kiedy czegoś nie wiedziałam, mówiłam po prostu: "nie wiem, ale się dowiem". Wkrótce dostałam telefon, że znalazłam się wśród ośmiu laureatów konkursu.

Dziś widzę, że udział w programie nadał kształt mojej naukowej przyszłości. Udało mi się zdobyć grant na prowadzenie badań w ramach pracy doktorskiej i stypendium w wysokości 3 tys. złotych miesięcznie. W marcu rozpoczęłam badania i teraz jedną trzecią pracy mam za sobą. Na razie większość przeprowadzam sama, ale w grancie przewidziane są niewielkie środki dla osób pomagających mi w realizacji projektu. Zaczęłam także nawiązywać kontakty z przedsiębiorcami, których staram się zainteresować moim pomysłem. Niestety, są dosyć oporni na nowości, ale jestem dobrej myśli, bo udało mi się zaciekawić jedną firmę herbacianą. Kartą przetargową będą też zapewne wyniki badań.

Najważniejsze jest to, że dostałam szansę. Staram się teraz jak najlepiej ją wykorzystać.





Program "Ventures" skierowany jest do studentów (po III roku studiów), doktorantów i absolwentów (do 3 lat po zakończeniu nauki), zatrudnionych na etatach naukowo-dydaktycznych. Dotyczy wszystkich dziedzin nauki, ale nacisk położony jest na zastosowanie projektu w gospodarce. Laureat programu może liczyć na grant badawczy (do 35 tys. zł rocznie) oraz miesięczne stypendium w wysokości 1,5 tys. zł dla studenta i 3 tys. zł dla doktoranta. Rekrutacja do kolejnej edycji programu potrwa do 31 października. Więcej informacji można znaleźć na www.fnp.org.pl.



Źródło: Dziennik Metro

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

Newsletter
Newsletter

Zamów artykuły z Metra na Twój adres e-mail. Zobacz przykład