Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych
Do przygotowania tak nieeleganckiego zestawienia zainspirował nas Andrzej Rdułtowski. Artysta używający pseudonimu "Dr Hackenbush" zapragnął zarejestrować w ZAiKS-ie swoje najnowsze piosenki. Ku jego zdumieniu pod koniec stycznia związek jednak odmówił. Powód? Przesadnie wulgarne treści.
Utwór trwa nieco ponad półtorej minuty, ale w tekście aż roi się od bluzgów. Słowo na "k" jest chyba najbardziej eleganckie w tej litanii wyzwisk Polaka domatora, dla którego rynsztokowy slang to chleb powszedni. O czym mowa w tekście? O rozgoryczeniu małżonków, którzy nie potrafią znaleźć wspólnego języka (dlatego go splugawili). Gdyby pozagłuszać wszystkie niecenzuralne słowa, ostałby się goły podkład muzyczny.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl
![]() |
Ocena:
2 głosy