Zuchwałość złodziei nie zna granic. W ostatnim tygodniu odnotowaliśmy kilka naprawdę zuchwałych przypadków:
- Policjanci z Chorzowa szukają trzech koksowników pełnych rozżarzonego węgla. Zostały skradzione prosto z ulicy.
- Zachodniopomorscy śledczy ujęli 3-osobową szajkę, która w Niemczech skradła wartą ćwierć miliona złotych maszynę do kładzenia asfaltu (wcześniej ukradli też koparkę).
- W zeszły piątek w Kobyłce zatrzymano 20-letniego byłego ministranta, który po mszy skradł sutannę należącą niegdyś do ks. Jerzego Popiełuszki.
- Częstochowski patrol zainteresowały zwoje kabli biegnących od zaparkowanego opla do lampy ulicznej (37-latek kradł prąd, ładując w mróz akumulator).
Ocena:
8 głosów
Ci co skradli koparkę i maszynę do asfaltu pewno chcą pomóc temu bezradnemu rządowi w dokończeniu autostrad na Euro 2012. »
Facet, który ładował akumulator nie działał z zamiarem kradzieży.Wartość energii elektrycznej, którą zużył prostownik to jakieś grosze!Pewnie gościu nie miał się gdzie podłączyć. Żeby nie »
może, co kradnie żyd, albo co kradnie niemiec?względnie co kradnie holender, czy co kradnie amerykanin.tyle jeszcze tematów do zgłębienia, poczytałbym coś ciekawszego od ciągłego plucia i »